Czy wdrożony system ISO 9001 musi być certyfikowany?
Kilka dni temu na GL rozkręciła się dyskusja odnośnie tego, czy system ISO 9001 musi być certyfikowany. W związku z powyższą dyskusją postanowiłem popełnić ten wpis.
Jedna z użytkowniczek na łamach portalu GL zapytała, czy „…aby mówić o wdrożeniu w firmie systemu zarządzania jakością wg. normy ISO 9001 musi być certyfikowany przez firmę certyfikującą czy wystarczy wdrożenie normy i możemy mówić, iż posiadamy system?”
Postaram się krótko tę dyskusje podsumować.
- Norma nie nakłada na nas obowiązku certyfikowania SZJ. Możemy więc wdrożyć, nie certyfikować i mówić, że posiadamy system. Certyfikat jest tylko zewnętrznym i „niezależnym” (celowo pisze to w cudzysłowie) potwierdzeniem, ze spełniamy wymagania normy.
- Musimy mocno zastanowić się po co wdrażamy ISO 9001. Jeśli Klienci/rynek wymagają od nas ISO 9001, to jest to niemal równoznaczne z wymaganiem certyfikatu.
Jeśli wdrażamy ISO 9001 tylko dla siebie (robi ktoś tak?), to może lepiej zaoszczędzić parę groszy i darować sobie certyfikacje.
Oczywiście systemowi przyda się niezależna ocena. Nie musi się to jednak wiązać z płaceniem za certyfikat.

„Jeśli Klienci/rynek wymagają od nas ISO 9001, to jest to niemal równoznaczne z wymaganiem certyfikatu”
Nie zawsze jest to równoznaczne z wymogiem posiadania certyfikatu. Jeżeli posiadamy wdrożone a niecertyfikowane ISO 9001 to klient przeprowadzając u nas audit klientowski zweryfikuje, jak nasz system u nas funkcjonuje. Wówczas albo podejmie z nami współpracę albo nie, jeżeli funkcjonowanie tegoż systemu na wymaganym przez niego poziomie będzie głównym kryterium do obustronnej współpracy:)
Stąd „niemal”
. Zgadzam się z Twoją wypowiedzią.
Należy jednak wziąć poprawkę na to, że certyfikat ma być niezależnym potwierdzeniem i zwolnieniem Klienta z konieczności auditowania Twojej firmy.
W praktyce jakość certyfikatów ISO 9001 w wielu wypadkach sugeruje, żeby jednak Klienta „przetrzepać”
Są przypadki, gdy firma zatrudniająca kilka osób i wykonuje pracę jako podwykonwaca może mieć wdrożony system ISO bez certyfikacji. Wtedy zlecający prace (firma posiadająca certyfikat ISO) i tak dla własnego bezpieczeństwa wykonuje w ramach audytu wewnętrznego – audyt dostawcy pod kątem zgodności. Współpraca jest wówczas zgodna z wymaganiami, a jednocześnie w miarę tanio.
Zgadza się. W szczególności kwestia rachunku ekonomicznego jest tu istotna dla obu stron.
Patrząc z punktu widzenia Zlecającego, bardziej opłaci się samemu przetrzepać firmę podwykonawcy, niż zapłacić za jego certyfikat, bo koszty certyfikacji przecież są kosztem podwykonawcy, a więc odbiją się w cenach jego produktu.