Ryba psuje się od głowy, czyli raz jeszcze o problemach z ISO 9001
Jeśli system ISO 9001 nie działa tak jak powinien, rozpoczyna się szukanie winnych i „polowanie na czarownice”. Z linii produkcyjnej zszedł wadliwy produkt i dotarł do Klienta?
Ewidentnie jest to wina:
Kowalskiego – który na linii zapomniał przykręcić śrubkę.
Nowaka z kontroli jakości, który to przepuścił…
Czy na pewno? A może winny jest Pan Prezes?
Norma ISO 9001 podkreśla na każdym kroku rolę i znaczenie najwyższego kierownictwa w procesie wdrażanie i utrzymania SZJ. Pamiętajmy, że to kierownictwo podejmuje decyzje o wdrożeniu, kierownictwo bierze na siebie pewne zobowiązania…
W związku z tym kierownictwo powinno się w pierwszym rzędzie identyfikować z systemem zarządzania i być przykładem na każdym kroku.
Jeśli kadra niższego szczebla dostrzega, że zwierzchnicy mają w du…żym poważaniu wymagania jakie kładzie na nich norma (i bezpośrednio system), to oni również będą mieli poczucie, że to tylko gra, mająca na celu uzyskanie i utrzymanie certyfikatu.
Często powtarzającym się błędem najwyższego kierownictwa jest zrzucanie wszystkich obowiązków dotyczących wdrożenia i utrzymania SZJ na pełnomocnika. Przez to nie tylko nie daje dobrego przykładu, ale również traci kontakt z systemem.
No drodzy pełnomocnicy – miejmy nadzieję, że Wasi szefowie trafią na ten krótki wpis
/

Zdaniem czytelników